20090706


Ulica tonęła w słońcu. Był to już koniec sierpnia, dziewczęta jaśniały kolorami swych spódnic i obcisłych swetrów, na widok których twarze mężczyzn spinały się ambicją i wolą zdobyczy. On żył obok tego, był obcy. Liczyła się tylko jego "osa".


arch

[r]